|
Stanowisko
Związku Producentów Cukru w Polsce
w przedmiocie wskaźników emisyjności dla przemysłu cukrowniczego
w ramach europejskiego systemu handlu emisjami w latach 2013-2020
W
związku z pracami prowadzonymi na poziomie Unii Europejskiej dotyczącymi wskaźników
emisyjności, na podstawie których będą rozdzielane bezpłatne uprawnienia do
emisji gazów cieplarnianych w ramach europejskiego systemu handlu uprawnieniami
do emisji na lata 2013-2020, Związek Producentów Cukru w Polsce, zrzeszający
wszystkich producentów cukru działających w Polsce, pragnie zwrócić uwagę na szczególną
i bardzo trudną sytuację przemysłu cukrowniczego.
Zgodnie
z wewnętrznymi szacunkami europejskiej branży cukrowniczej, cukrownie w Polsce
będą narażone na brak ok. 50% uprawnień do emisji, które będą zmuszone zakupić na
rynku pomimo faktu, że sektor cukrowniczy został zaliczony do grupy sektorów narażonych
na „wyciek emisji”. Zgodnie z naszymi wyliczeniami oznacza dla instalacji do
produkcji cukru w Polsce to koszt ponad 20 mln EUR średniorocznie w całym
okresie III fazy. Biorąc pod uwagę ewentualną konieczność poniesienia tak
znacznych kosztów, zwłaszcza w kontekście zakończenia czteroletniego okresu
głębokiej restrukturyzacji sektora w całej UE, Związek obawia się, że przyjęcie
wskaźników emisyjności dla przemysłu cukrowniczego w oparciu o obecne
propozycje może narazić sektor na znaczną utratę konkurencyjności.
Jednocześnie
chcielibyśmy przypomnieć, że produkcja cukru zarówno, w Europie jak i w Polsce,
oparta jest na limitach cukru przydzielonych przez Unię Europejską. Z jednej
strony mamy więc do czynienia z rozporządzeniem UE co do możliwych kwot
produkcji cukru, z drugiej zaś strony działania, które w żaden sposób nie
zapewniają nam uprawnień niezbędnych do wyprodukowania kwotowej wielkości.
W
związku z powyższym, Związek Producentów Cukru w Polsce uważa, że w procesie
prac nad wskaźnikami emisyjności, konieczne jest uwzględnienie następujących postulatów
przemysł cukrowniczego:
- Branża przemysłu cukrowniczego jako oddzielny sektor
Pierwszą niezbędną
kwestią, którą naszym zdaniem należałoby podnieść to fakt, iż przemysł
cukrowniczy powinien być traktowany jako oddzielny sektor wyodrębniony w
przepisach w obszarze handlu emisjami, podobnie jak ma to miejsce w przypadku
sektora papierniczego czy cementowego. Specyfika branży jest na tyle
skomplikowana, iż indywidualne podejście jest konieczne. Dotychczas sektor cukrowniczy
próbuje się przypisać w zależności od instalacji do innych sektorów typu
wapienniczego (przypadek instalacji pieców wapiennych) czy energetycznego
(przypadek instalacji elektrociepłowni) W dalszej części stanowiska wykazujemy
na czym specyfika instalacji cukrowniczych polega.
- Okres referencyjny – rok 2009
W przypadku przemysłu cukrowniczego w Polsce konieczne
jest przyjęcie roku 2009 jako okresu referencyjnego, ponieważ jedynie ten rok może odzwierciedlić konsekwencje reformy
rynku cukru rozpoczętej w 2006 r. W ramach tej reformy, w latach
2006/07-2009/10, UE postanowiła przeprowadzić bardzo głęboką restrukturyzację
europejskiego sektora cukrowniczego, która doprowadziła do zamknięcia w Polsce
ponad 10 cukrowni, ogólnego obniżenia produkcji o 367 tys. ton cukru oraz do częściowego
przeniesienia produkcji ze zlikwidowanych zakładów do bardziej wydajnych cukrowni.
Przyjęcie innego okresu referencyjnego niż proponowany spowoduje, że nowe
emisje z tych zakładów nie zostaną uwzględnione. Dlatego stoimy na stanowisku,
że wobec ogromnych zmian, jakie nastąpiły na rynku cukru, tego rodzaju
rozwiązanie byłoby przejrzyste i niedyskryminujące. Warto zwrócić uwagę, że
sektor cukrowniczy jest prawdopodobnie jedynym sektorem, który przyjąłby ten okres referencyjny, ponieważ był
to okres znaczącego spowolnienia gospodarczego, a co za tym idzie i produkcji.
- Benchmark
oparty na faktycznie wykorzystywanym paliwie, a nie na gazie
Związek Producentów Cukru
w Polsce stoi na stanowisku, że przyjęcie wskaźników emisyjności w oparciu o
gaz jest dla przemysłu cukrowniczego rażąco niesprawiedliwe. Działające w
Polsce cukrownie znajdują się w bardzo dużej odległości od głównych gazociągów,
brak jest odpowiedniej infrastruktury umożliwiającej przesyłanie gazu do
zakładów. Dlatego konieczne jest
przyjęcie wskaźników emisji opartych na paliwie, które faktycznie jest
wykorzystywane w procesie produkcji. Przyjęcie rozwiązania opartego na
wskaźnikach emisyjności gazu spowodowałoby negatywnie konsekwencje dla cukrowni
operujących w Polsce. Większość z nich to odseparowane fabryki działające w oparciu o węgiel. Prawie sto procent
naszych zakładów zlokalizowane jest tam, gdzie dostępny jest surowiec w postaci
buraków cukrowych. Jest to oczywiście racjonalne podejście w zakresie
transportu, a co za tym dalej idzie również wiąże się naturalnie ze znaczącymi
oszczędnościami w zakresie emisji gazów nie tylko cieplarnianych. Co roku nasze
zakłady przerabiają kilkanaście milionów ton buraków cukrowych i transportują
do plantatorów kilka milionów ton pasz powstałych przy produkcji. Nieuzasadnionym
z ekonomicznego, a przede wszystkim ekologicznego punktu widzenia, wydaje się
inna forma naszej działalności. Kosztem, który w związku z tą sytuacją ponosimy
jest oczywiście brak dostępu do pełnej infrastruktury, jaką mają podmioty z
innych branż przemysłu w Polsce.
- Wytwarzanie energii przede wszystkim na własne potrzeby
W
związku z wyżej opisaną koniecznością lokowania naszych zakładów produkcyjnych
i odseparowaniem cukrowni od dużych instalacji
wytwarzających energię cieplną i elektryczną, własne wytwarzanie energii jest
koniecznością. Wysoce wydajne skojarzone wytwarzanie ciepła i energii
elektrycznej (CHP) na miejscu jest w cukrowniach standardem a zarazem jedyną
możliwością zabezpieczenia produkcji. Zapobiega to dużej ilości emisji w
porównaniu z równoważnym zaopatrzeniem z sieci elektrycznej. Wysoce wydajne, skojarzone
wytwarzanie ciepła i energii elektrycznej stosowane w procesie produkcji nie
powinno być powodem do klasyfikowania cukrowni jako
„producentów ciepła i energii elektrycznej”. Nie należy traktować producentów
cukru jako dostawców energii elektrycznej, ponieważ przemysł cukrowniczy
wytwarza tego rodzaju energię przede wszystkim na potrzeby własnego procesu
produkcyjnego. W niektórych przypadkach zakłady dostarczają również ciepło do
społeczności lokalnych, jednak jest to uwarunkowanie historyczne związane z
faktem, że cukrownie są jedynymi dostawcami tej energii na danym obszarze. W
związku z powyższym uzasadnione, także pod względem efektu ekologicznego,
wydaje się być zapewnienie uprawnień również na tę część naszej działalności.
- Emisja z pieców wapiennych używanych w przemyśle cukrowniczym
Piece wapienne
wykorzystywane w sektorze cukrowniczym są zależne od paliwa oraz mają
ograniczoną rzeczywistą emisję. Aby uniknąć trudnego (i z pewnością
kosztownego) zadania mierzenia dokładnej rzeczywistej emisji z pieców wapiennych w
cukrowniach, stosuje się metodę oszacowania emisji i jest to system
zaakceptowany przez władze krajowe w UE. W praktyce całkowita emisja dla pieców
wapiennych w cukrowniach jest wyliczana jako 100% emisji ze zużytego paliwa. Dlatego
uważamy, że na cele benchmarkingu dobrym rozwiązaniem mogłoby być uznanie
emisji z pieców wapiennych w cukrowniach jako emisji procesowych wyliczanych na
podstawie ilości zużytego paliwa albo zastosowanie benchmarku spalania opartego
na antracycie/koksie. Jednakże w ocenie Związku najdogodniejsze byłoby całkowite
wyłączenie pieców wapiennych z systemu z uwagi na wysokie koszty w stosunku do
emisji
(średnio 3 000 t/cukrownię).
Mając na uwadze powyższe uwagi,
Związek Producentów Cukru w Polsce stoi na stanowisku, że przyjęcie wskazanych postulatów
pozwoli uniknąć zakupu przez sektor cukrowniczy znacznej ilości uprawnień do
emisji w ramach europejskiego systemu
handlu uprawnieniami do emisji na lata 2013-2020, a tym samym
ponoszenia wielomilionowych kosztów i niebezpieczeństwa utraty konkurencyjności.
stanowisko_zpc_-_benchmarking_20.04.10 71.11 Kb
|